wtorek, 17 października 2017

Źródła Elżbiety i Zygmunta w panoramach

        Jak w tytule oraz jak w wcześniejszym poście tylko w szerszym, a czasem w wyższym spojrzeniu na źródła Elżbiety i Zygmunta , no cóż nawet w krzakach da się  zrobić panoramy,

panoramicznie...

                ta pierwsza jest lekko oderwana od tematu, no cóż nie mogłem się powstrzymać, zrobiłem ją idąc się w stronę Ostręznika












niedziela, 15 października 2017

Ostrężnik a dokładniej przy źródłach Elżbiety i Zygmunta

       Jakoż że, aleja z klonami mocno mnie rozczarowała, a  Ostrężnik jest takim ciekawym miejscem, gdzie można zawsze coś znaleźć dla siebie. Dla mnie najbardziej atrakcyjne są bijące źródła Zygmunta i Elżbiety z  malowniczymi stawami przed pstrągarnią jesienią porą. Opisywać nie będę, bo nie potrafię ująć w odpowiednie słowa tych miejsc, ale mam zdjęć kilka zrobionych w pochmurne popołudnie, ehh z tym słońcem...

coś ze źródeł i ich rozlewisk:



























sobota, 14 października 2017

Aleja Klonów w Złotym Potoku

        Kiedyś przeczytałem w info o Złotym Potoku, że jest tu Aleja Klonów.  Na jednej z czerwcowych wypraw rowerowych odwiedziłem tę aleję  TU, zastanawiałem się jak tu jest jesienią. W końcu się wybrałem bo już najwyższy czas, u mnie za oknem klonowate złotem obsypane, a tam hmm ciekawe jak. Roweru dziś nie zabrałem, bo jutro na Rozsutec sie wybieram.
       Wrażenia mieszane, nastawiłem się na eksplozję barw, a tu mała lipa, to za mało powiedziane ...Coś tam się żółci, gdzieś lekką miedzią pokrywa, przewaga zieleni i łyse konary drzew straszyły bo liście opadły, ehh nie tak miało być.
       Słońce też, jakby dziś przeciw mnie było, wtedy gdy potrzebne za chmury się chowało. Nie dałem za wygraną coś tam zrobiłem, ale również do Ostrężnika się wybierałem więc małe rozczarowanie jakie mnie tu spotkało, to tam na pewno sobie z rekompensuje. O tym w kolejnym wpisie.

Coś co było lecz na kolana nie powalało,