wtorek, 22 września 2026

Wrześniowa Rysianka

   Jak w tytule, ostatnia niedziela okazała się dość ciepła i słoneczna, ale jak różna od soboty, którą miałem dość zajętą. Zastanawiałem się gdzie móc by się udać, a po tak wielu latach przerwy każdy wybór szlaku w góry jest dobry. Coś mi tam się majaczyły z tyłu głowy Tatry lecz w tygodniu miałem dość męczące fizycznie obowiązki więc padło na bardzo dobrze znany i lubiany przez ze mnie szlak-pętla  z Żabnicy Skałki na Rysiankę i powrót przez Boraczą do Żabnicy.

   Liczyłem na kolorki borowin, one tek naprawdę nadają uroku i kolorytu tym wszystkim zboczom, no i się nie zawiodłem, choć zdecydowanie za dwa tygodnie będzie moc koloru to i tak byłem zadowolony.      

  Jakoż że wraz wiekiem wprost proporcjonalnie umniejsza się kondycja to poddawać nie zamierzam i dalej wędrować sobie będę tu i tam. 

Choć cały prawie szlak prowadzi przez las to zawsze można coś tam ciekawego znaleźć , a przede wszystkim zrelaksować...



























































































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz