środa, 7 października 2026

Bacówka Maciejowa oraz Stare Wierchy czyli Gorce inaczej jak zawsze.

            Ostatnio udało mi się w końcu zrealizować od dawna planowaną trasę , lekką i przyjemną. 

        Bywałem w Gorcach nie raz, a większość tych wizyt od lat była utarta jako pętla z Obidowej do Obidowej przez Turbacz i Stare Wierchy, czy to na krokusy czy też jesienią czy zimą , wiosną byłem raz lecz po kąpielach błotnych zniechęciło mnie do tej pory roku w Gorcach.

     Sobota z rana dość zimna ale grzyby urosły na początku mojego szlaku, więc je pozbierałem i wróciłem na parking aby je schować w samochodzie i zaraz  z powrotem powrócić na szlak. Trasę zacząłem z Rabki z parkingu "Tama" bardzo przyjemna trasa, na początku idzie się  wąwozem, a potem na polanę do Bacówki i dalej do Starych Wierchów.  Oczekiwałem widoków takich, jakie tam zastałem czyli polana wielka i droga polna... mam ogromny sentyment do takich klimatów ponieważ przenoszą mnie w lata dzieciństwa, kiedy to każde wakacje spędzałem u babci w górach na wsi mając takie to widoki, gdy rano wstawałem lub gdy słońce kładło się do snu...aż łezka się kręci - co to za czasy były.

W sumie mam taki mix zdjęć z tego dnia ułożone są chronologiczne i kadry czasem są z tego samego miejsce lecz o różnym czasie -czyli rana i popołudniu, dodatkowo kilka panoram tak dla szerszego spojrzenia co oczy widziały ...























































wtorek, 22 września 2026

Wrześniowa Rysianka

   Jak w tytule, ostatnia niedziela okazała się dość ciepła i słoneczna, ale jak różna od soboty, którą miałem dość zajętą. Zastanawiałem się gdzie móc by się udać, a po tak wielu latach przerwy każdy wybór szlaku w góry jest dobry. Coś mi tam się majaczyły z tyłu głowy Tatry lecz w tygodniu miałem dość męczące fizycznie obowiązki więc padło na bardzo dobrze znany i lubiany przez ze mnie szlak-pętla  z Żabnicy Skałki na Rysiankę i powrót przez Boraczą do Żabnicy.

   Liczyłem na kolorki borowin, one tek naprawdę nadają uroku i kolorytu tym wszystkim zboczom, no i się nie zawiodłem, choć zdecydowanie za dwa tygodnie będzie moc koloru to i tak byłem zadowolony.      

  Jakoż że wraz wiekiem wprost proporcjonalnie umniejsza się kondycja to poddawać nie zamierzam i dalej wędrować sobie będę tu i tam. 

Choć cały prawie szlak prowadzi przez las to zawsze można coś tam ciekawego znaleźć , a przede wszystkim zrelaksować...