Korzystając z ostatniego dnia ciepła w zeszłym tygodniu, wybrałem się do Mętkowa to takie sołectwo nad Wisłą, a w sezonie jeżdżę rowerem po wałach wiślanych, na których jest ścieżka rowerowa. Nie było by nic ciekawego, gdyby widok z ścieżki nie był interesujący. Wysokość wału oraz widok z perspektywą, która nakłada się jak kolejne plany wzbudzała od dawna moje zainteresowanie. Pierwszy pomysł, aby choć krótki odcinek przejść na piechotę drogą polną pomiędzy tymi polami- nie są one tak malownicze jak inne rejony. ale tu mam jakąś namiastkę czego? sam nie wiem. Jak sobie pomyślałem tak zrobiłem- trochę bez planu, lekko chaotycznie bo nie wiedziałem co zastane od czego , od którego miejsca zacząć i czy w danym będę miał jakiś konkretny pomysł, również godzina bliska 12 w południe na pewno nie sprzyjała, ze względu na nie ciekawe światło. Mimo to uważam, że warto tam wrócić pod koniec września lub z początkiem października, powinno być kolorów moc, a porą z ranną lub późnym popołudniem gdy cienie są długie.
Tak to wyglądało we wtorek...











