piątek, 26 czerwca 2026

Babia Góra - powrót po latach

     Czerwcowy wtorek, pogoda miała być i była idealna, ciepło i słaby wietrzyk dla ochłody, powrót po wielu latach na Diablak, ale również do wycieczek w góry. Lata uciekły w raz z nimi kondycja fizyczna lecz to nie ważne, istotne że powracam do tego co lubiałem  i kontynuować zamierzam dalej.

Myślałem, że we wtorek szlak będzie pusty lecz gdy przyjechałem na parking i widok, który tu zastałem szybko mnie sprowadził na ziemię - będzie tłocznie i tak było.

Kilka gniotków z tego dnia oraz powrót do panoram, które były kiedyś nieodzownym temat podczas wędrówki. Odpuściłem sobie zdobycie Małej Babiej Góry do września, gdy kolory zaczną się tu mienić odcieniami jesieni. Znalazłem w drodze powrotnej jakieś grzybki na pniu, ciemno i brak statywu lekko mnie zniechęciło do zdjęć , ale kilka ich  popełniłem dla z archiwizowania czyli zobaczone = sfotografowane 





























niedziela, 31 maja 2026

Majowy wypad na Skrzyczne... w końcu się tam wybrałem

     Długo czekałem  aby w powrócić na szlaki górskie. Ostatnie lata były czasowo zapchane i  wypełnione różnymi obowiązkami  pracy i nie tylko, a zdrowie w tym czasie było dalekie od oczekiwań. 

  W końcu nadszedł ten długo oczekiwany czas, kiedy to przeszedłem na bezterminowy urlop płatny i mogę zacząć robić to czego nie mogłem wcześniej .Moja kondycja fizyczna lekko obniżyła loty, a to zaś skłoniło mnie do zaplanowania powolnego lecz konsekwentnego powrotu do formy...Jak to u mnie wcześniej bywało, pierwsze kroki po górach to Beskidy. Skrzyczne jak w tytule, pogoda była wyśmienita na wędrówkę a dodatkowe kolory wiosny - jasna zieleń czyniła znakomity relaks. Generalnie trasę przebyłem w tym samie czasie, co 4 lata wcześniej... nie jest tak  źle ze mną.

Kilka radosnych pstryków z tego dnia, odkrywanie na nowo radości z fotografowania.