Nigdy wcześniej nie chodziłem szlakami po tej części Beskidu Żywieckiego. Pomysł był gotowy, a nawet bardziej rozległy, ale perspektywa pracy jeszcze tego wieczoru na nocną zmianę ostudziła moje zapędy, padło na trasę jak w tytule. W Soblówce na rozstaju szlakow czarnego i zielonego jest miejsce biwakowe tam porzuciłem mobila i kierując się za zielonym oznakowaniem zacząłem swą wędrówkę mało widokową ale bardzo refleksyjną z dużą dozą gradu...brrrr
Bacówka na Królowej czynna 24 godziny przez pieć miesięcy o października...to sie nazywa otwarcie na turyste...oscypek brak no cóż trudno się mówi i idzie dalej...hej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz