niedziela, 9 października 2022

Beskidzka jesień...Beskid Żywiecki

      W sobotę w końcu wybrałem się w góry, myślałem o Tatrach lecz sierpniowe i wrześniowe problemy ze zdrowiem mocno odbiły sie na mojej kondycji fizycznej, ale na Beskidy sił starczyło.. :)

Mam ogromną słabość do tej pory roku, nie tylko z powodu moich urodzin, ale również z kolorystyki ..to najpiekniejsza pora roku dla mnie, a wgórach to czyste szleństwo barw, poprostu eksplozja koloru.

Coś z tyego wypadu, było trochę za szlakiem i sporo bocznymi traktami leśnymi i polnymi tak dla odmiany. Okolice Skrzycznego i Węgierskiej Górki zachaczyłem.

A tak to widziałem































Telefon komórkowy daje spore możliwości i zaczynam się zastanawiać nad sensem noszenia ciężkiej lustrzanki lecz jakość zdjęć widać gołym okiem...Lubie lustrzanki więc pozostane przy nich...

wtorek, 16 sierpnia 2022

Nie tylko ścieżka rowerowa...

     Bardzo dawno nic tu nie wrzucałem czasu zabrakło w tym roku. z ubiegłego roku wyjazdów było kilka lecz zdjęć zabrakło - nie zabrałem aparatu umyślnie ...lubię jeżdzić po wałach wiślanych na ścieżce rowerowej. Wielkim atutem jest cisza, łąki i pola dookoła i ten stary wiślany mośt kolejowy. Miło tam spędza się czas, a czasem warto zjechać z niej i drogą polną poprzez pola gdzie oczy poniosą. Kilka kadrów z niedzielnego porannego wypadu na troszkę dłużej niż te dwie godzinki...

Takież to sobie zdjęcia porobiłem. nie są może zbyt technicznie poprawnie lecz oddaja to co widziałem...100 procent natury.