Będąc nad Morskim Okiem nie mogłem się oprzeć pokusie by nie poświęcić kilka kadrów Orzechówce. Pod koniec września lub z początkiem października pokazują w całej krasie co potrafią zrobić by skraść np frytki z tacki osobie siedzącej przy stoliku czy też niosącej frytki na tacy. Choć w zimowej scenerii, a przysmakiem są orzechy laskowe ku mojemu zdziwieniu nie konsumują na miejscu lecz chowają w swoich schowkach o których znakomicie pamiętają w przeciwieństwie do wiewiórek...
Kilka kadrówz Orzechówką pod światło,
czwartek, 31 marca 2016
środa, 30 marca 2016
Przelaszczki czyli jak się zmotywować do spaceru w święta...
Wielkanocny Poniedziałek, święta, święta i zaraz będzie po ...Cóż, nie da się ukryć lustro nie kłamie, obłości się pojawiły pełen wypas, za oknem ciepło a promienie słoneczne zachęcają do spaceru. Wczoraj jadąc od rodziny przez las dostrzegłem małe punkty fioletowoniebieskie. No tak to koniec marca, zimy jakoś było brak, trzeba było jej w górach szukać. Tak, tak, no to na spacer już czas, tym razem gdzie indziej udałem sie na przelaszczki, może nie ma ich w takich skupiskach jak pod nosem mam, ale tu o ruch chodzi...
Tak to widziałem gdy z lekka zaokrąglony by nie napisać przejedzony zdjecia robiłem...
Tak to widziałem gdy z lekka zaokrąglony by nie napisać przejedzony zdjecia robiłem...
wtorek, 29 marca 2016
Niedziela Palmowa nad Morskim Okiem...
Jakby mogło być inaczej, by nie dać się zwariować wybraliśmy się jak w tytule nad Morskie Oko. Choć z rana gdy wyjeżdżać mieliśmy coś złowrogo z nieba sypać zaczęło. Na miejscu się okazało, że dzień do słonecznych będzie należał. Tłumu brak, zima w całej krasie nie to co u nas wszystko w odcieniach żółtobrunatnych i ponuro. Później gdy My już powoli zaczęliśmy się zbierać tak jakby ludzi przybywało...
Kilka fotogniotków z tej niedzieli.
Kilka fotogniotków z tej niedzieli.
sobota, 20 lutego 2016
Na herbatce u Wielkiego Mistrza...
W drodze powrotnej zahaczyliśmy o o Malbork, jadąc na Hel mieliśmy w planie wpaść na herbatkę do Wielkiego Mistrza, a zimno w ten dzień było jak licho. Nie dość, że na minusie to jeszcze bardzo silny wiatr zniechęcał do spacerów ...w ogóle do wysiadania z samochodu. Cóż wizyta to wizyta i basta. O ceglanym zamku wszyscy słyszeli i na pewno wiele czytali, ja nie pisaty i nie czytaty, to znaków w tym temacie stawiać nie zamierzam.
W kilku kadrach, stabilazacja niewiele pomogła, gdy człowieka częsie z zimna jak w febrze:
W kilku kadrach, stabilazacja niewiele pomogła, gdy człowieka częsie z zimna jak w febrze:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































































