Jak co roku, choć na kilka dni staram się wyjechać nad nasze morze. Jest jakie jest, dla jednych zimne brudne mało słoneczne, dla innych klimatyczne, ja zaliczam się z pewności do grupy miłośników piękna naszego kraju, bo jet na czym oko zawiesić, dostać małej zadyszki na rowerze czy też pieszo, na wiosłach w kajaku czy na pagajach gdy wiatr złośliwie nie wieje w żagle.
Kilka dni wypoczynku, morze jak co roku dla mnie łaskawe, stara się pokazać kilka swoich oblicz z czego jestem ogromnie rad. Wyjątkowo tym razem nie nosiło mnie nigdzie, tylko plaża...
Wpis podzieliłem na 3 części, zdjęć również nie za bogato bo wyjazd nastawiony wyłącznie na leniuchowanie.
Coś z plaży, fotki bez polotu bo na urlopie byłem i zwolniony czułem się z wszystkich obowiązków.
piątek, 1 września 2017
piątek, 18 sierpnia 2017
Dolina Białej Wody -Bielovodská dolina - z przełęczy Pol'sky hreben na Východná Vysoká i z powrotem na Łysą Polanę part.2
Z dala było już widać sporą liczbę osób oblegających charakterystyczny drzewiec na przełęczy, większość z nich zawracała do Śląskiego Domu lub wspinała się na Rohatkę, ale i tu był bardzo duży ruch...podejrzewam, że przełęcz Czerwona Ławka musiała być oblegana. Idąc z przełęczy na szczyt Małej Wysokiej liczyłem na szczęście, które mi dopisze i podobnie jak w Pieninach w kluczowym momencie się rozpogodzi i też tak się stało. Słońce pięknie zaświeciło, chmury powędrowały gdzieś hen daleko, a ja można by rzec zasiedziałem się na szczycie w promieniach słońca dobre 40 minut, posiedziałem bo nigdzie mi się nie śpieszyło.
Druga seria zdjęć z tego dnia, choć trasa liczy sobie tam i z powrotem ze 30 km to warto było ją przemierzyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































































